Zawsze jest dla kogo grać

25 listopada w Centrum Kultury odbył się koncert Kobranocki, zespołu rockowego, który szczególną popularnością cieszył się na przełomie l. 80. i 90. Muzycy gościli w Grodzisku przez tydzień w związku ze zdjęciami do najnowszego filmu Aleksandra Dembskiego. Wywiad z wokalistą Andrzejem „Kobrą” Kraińskim i perkusistą Piotrem „Vysolem” Wysockim.


Zespół zadebiutował w 1985 r., ale jego idea zrodziła się wcześniej, w mało sprzyjających okolicznościach oddziału zamkniętego w szpitalu psychiatrycznym. Co było inspiracją do założenia zespołu?
Andrzej Kraiński
: - Przede wszystkim chęć grania. Zespół wywodzi się z grupy Latający Pisuar, który powstał w celu nagrania kilku utworów antykomunistycznych, antywojskowych i antymilicyjnych oraz ich emisji w Radiu Wolna Europa. Tak też się stało. Nie myśleliśmy o jakiejkolwiek karierze. A że przerodziło się to w Kobranockę, to już przypadek.
Gracie od 27 lat. Jak w tym czasie zmieniał się rynek muzyczny?
PW: -
Zmian było kilka, w naszym przypadku wszystkie zazwyczaj na niekorzyść. Ale nie można się zasłaniać tylko koniunkturą. Zespół Hey też przeszedł przez te wszystkie okresy koniunktury i jej braku, a mimo to umacniał swoją pozycję i teraz jest supergwiazdą.
AK: -
Kiedy zaczynali, w związku ze wspólnym managementem i firmą płytową, graliśmy z nimi wiele razy, całe trasy koncertowe. Wtedy jeszcze grali przed nami, co dziś jest niewyobrażalne.
PW:
- To na koncertach było widać już wtedy. Więcej ludzi przychodziło na Hey niż na nas, chociaż my byliśmy główną gwiazdą. Ale nasz czas się kończył, a ich zaczynał.
Wasza wizyta w Grodzisku związana jest z produkcją do nowego filmu Aleksandra Dembskiego, autora „Basi z Podlasia”. Co to za film?
PW: -
To komedia absurdu, film utrzymany w konwencji komedii czeskiej.
AK:
- Po prostu, tego się nie da opisać. Jeszcze nie wiem, jak film będzie się nazywał, ale gorąco go polecamy. Dostaliśmy pół roku temu scenariusz i po spotkaniu z Olkiem Dembskim dowiedzieliśmy się, że to fajnie, że go przeczytaliśmy, ale to może być wszystko zupełnie inaczej. Kamera jest odpalona przez cały czas, my mamy gadać, co nam ślina na język przyniesie. Broń Boże, nie wolno nam się śmiać, żeby absurd sięgał zenitu. I tak jest.


<< Wróć do strony głównej Zobacz Lista artukułów >>

Komentarze:
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy!
Dodaj swój komentarz
Nick: Email:
Twój komentarz pojawi się dopiero po zatwierdzeniu przez administratora.

Ostatnio wydana gazeta:

W Bogorii nr 234 piszemy o dziesięcioleciu Szpitala Zachodniego w Grodzisku, finale akcji pomocy dla Kingi Przybyło, dodatkowo w numerze wywiady z burmistrzem Grzegorzem Benedykcińskim, Jackiem Fedorowiczem i Bastkiem Riedlem, relacja z „Fetting Festiwal” w Baranowie i inne ważne i ciekawe...

Reklama:

Nasi partnerzy:

Informator miejski: Pokaż wszystkie...

Urząd Miasta w Grodzisku Mazowieckim

ul. Kościuszki 32A, 05-825 Grodzisk Mazowiecki

Tel: 0-22 755-55-34 | Fax: 0-22 755-53-27
urzad@grodzisk.pl; www.grodzisk.pl